test
Znaleziono 38 wpisów pasujących do wyszukiwanego hasła "vattenfall"
Jeżeli nie odnalazłeś interesujących Cię wpisów załóż nowy temat
Powiadamiaj mnie o nowych wpisach
autor
31.12.1969 (49 lat temu)
31.12.1969 (49 lat temu)
Zastanawiam się od czego zacząć ?? Od tych złych czy może trochę lepszych stron hmm ; z resztą ocenicie sami co lepsze a co gorsze. Mam nadzieję, że moje wypociny sprawią, że każdy sam wyciągnie odpowiednie wnioski.

Zaczniemy od początku, a więc moja współpraca z tą firmą zaczęła się "chwilę" temu, jeszcze za czasów kiedy na obszarze Górnego Śląska swoje usługi świadczyli Szwedzi z vattenfall. Jak się nietrudno domyślić było to "parę" lat temu i moja obsługa klientów wiąże się z obsługą z zakresu energetyki (obecnie Tauron). Na starcie "słuchawkowej kariery" trzeba było wykazać się odpowiednimi "kompetencjami", posiadać MINIMUM wykształcenie średnie, przejść "skomplikowaną" rozmowę kwalifikacyjną (ja akurat należę do szczęśliwej części pracowników, którzy za tamtych czasów nie musieli na poczekaniu odpowiadać na pytanie typu: Wymień 10 funkcji parasola : ) Pozdrawiam A.M. - twa dwulicowość i zmyślne historie nie znają granic jak to pytanie z parasolem ). Przy wielkim farcie jak już się przeszło przez grube sito jednocześnie czując się jak gruby kawałek twardej gleby (ta wena mmm - alkohol i pora robią swoje :] za babole słowne z góry sorry ) zaczęło się pracę. Na starcie przedstawienie reguł, stawek, firmowych "guru" itp. Nawiasem mówiąc całkiem spoko wprowadzenie, ze wszystkimi masz być na "Ty" za wyjątkiem prezesa - wiadomo prezes jest tylko jeden, tak abyś czuł/a się swobodnie jak nowy/a w dobrej drużynie. Wszystko mówiło Ci witaj w doborowym towarzystwie, jesteś jednym z nas. Witaj! I żeby was nie zanudzać rzeczywiście póki były odpowiednie warunki współpracy pomiędzy firmą a zleceniodawcą było normalnie jak być powinno, czyli była kasa na koncie na odpowiednim poziomie, coś trzeba było zrobić ekstra ? Nie ma problemu pieniążki są dostajesz za to odpowiedni "hajs". Podnosisz kwalifikacje bo jest potrzeba ?? Też nie ma problemu, brali Cię na szkolenie, maglowali tak aby kompetencje były odpowiednie. Dbano o tak zwaną jakość. Coachingi z Jolą czy Justyną, wszystkie "ą", "ę" miało być jak szwajcarskim zegarku skręcanym skrupulatnie przez japońskie rączki, była ATMOSFERA PRACY a w ślad za nią było wynagrodzenie...

Aktualnie jak to piszę to w sumie stwierdzam, że opisywanie jak było nie ma większego sensu, ale chcę zwrócić uwagę osobom, które zarządzają tą firmą, że aktualne warunki pracy, które proponujecie swoim pracownikom mają się nijak do tego co było wcześniej. Oczywiście czasy się zmieniły, rynek outsourcingu się nasyca. Trudniej wygrać przetarg jednocześnie mając z tego zysk, ale na Boga. Szkolenia po 2-3 h, na które trzeba oddać nadgodziny albo iść na wolne żeby wyrobić "jakąś premię" ? Zabieranie kolejek (np. odczytowych) żeby nie dawać kilkudziesięciu złotych premii ?? Dawniej/normalniej za każde dodatkowe, w pełni płatne szkolenie przy obsłudze nowych kolejek otrzymywało się dodatkowe wynagrodzenie (normalne ?? logicze??), każda szanująca się firma wie, że ludzie jeśli pracownicy pracują więcej, mają więcej kompetencji, zarabiają więcej !! Aktualnie jak masz coś "nowego" (po BEZPŁATNYM bo tak to trzeba nazwać szkoleniu) praktycznie nic nie ma !! Wyjaśnienia firmy, że możesz wyrobić dzięki temu wyższe parametry, a tym samym lepszą premię jest jak nominowanie do pokojowej nagrody Nobla Kim Dzong Una, no ni chu... W praktyce osoby posiadające 3/4 maksymalnych kompetencji zarabiają podobnie lub tak samo jak konsultanci z maksymalnym skillem.

I teraz wisienka na torcie, człowiek z przysłowiowej "góry" - świętobliwie nam panujący W.R.
Człowiek, który na powyższe argumenty odpowiada: jak Ci się nie podoba to się zwolnij albo jak chcesz to się przenieś na inny projekt (kwintesencja kontrargumentacji i elokwencji) Człowiek "reprezentatywny", który w odpowiedzi na powyższe argumenty mówi, że jeśli masz umowę o pracę i masz wolne to firma nic z Ciebie nie ma i co lepsze mówi Ci to prosto w twarz. Człowiek, który obiektywnie rzecz ujmując nie powinien rozmawiać ze swoimi pracownikami w imieniu firmy a jest w firmie kim jest... Wiele się pozmieniało na minus, niestety.

Aktualnie gęsto zastanów się człowieku jeśli chcesz pracować w tej firmie, trudno aktualnie znaleźć plusy, może jedynie to, że słaba wypłata jest na czas i że trzy razy w tygodniu można zjeść dobrą zapiekankę z pieca. Jeśli trafisz do dobrej grupy to milej się pracuje, ale cóż z tego kiedy zderzasz się z taką ścianą i morale podupadają. Elastyczne godziny ?? Zapomnij jeśli nie znajdziesz kogoś z kimś można się zamienić zmianą. Może teraz łatwiej się dostać jak kiedyś, baaa nawet Ci kasę dają jak kogoś naiwnego przyprowadzisz i wytrzyma w tym bałaganie miesiąc, a zatrudniają obecnie ludzi nawet, którzy nie skończyli gimnazjum, nie obrażając nikogo. Sytuacja kadrowa jest słaba, non stop ludzie się zwalniają, nowi przychodzą, przesiew
użytkownik
31.05.2018 (7 miesięcy temu)
31.05.2018 (7 miesięcy temu)
@mhm, możesz nam powiedzieć coś więcej o pracy w firmie vattenfall Network Services Poland? Jak wgląda umowa o pracę? Czy wynagrodzenia są adekwatne do wykonywanej pracy? Jakie benefity otrzymują nowi pracownicy?Jak wygląda fundusz świadczeń socjalnych? To informacje, które zapewne ciekawią użytkowników, którzy wchodzą na wątek firmy i myślą o zaaplikowaniu.
użytkownik
30.05.2018 (7 miesięcy temu)
30.05.2018 (7 miesięcy temu)
Widze date wpisu ale nie moglem sie powstrzymac zeby cos odpisac... Nie rozumiem pretensji ze ktos CI odpowiedzial "ja ci to juz mowilem" skoro kolega Ci to mowil to widocznie nie uwazales albo nie zapisales sobie. Z jakiej racji ma CI to mowic 10 razy i 10 razy tracic czas? Wygladasz mi na kolejny sort ktory potrzebuje instrukcji na zasadzie kliknij tu kliknij tam bo inaczej nie ruszysz...
użytkownik
26.04.2018 (8 miesięcy temu)
26.04.2018 (8 miesięcy temu)
@Bob, jesteś aktualnie pracownikiem vattenfall IT? Na jakim konkretnie dziale?
Jak można aplikowac do firmy, nie widziałem nic na stronie? Podpowiecie? Szukaja informatyków czy również jest jakiś dział handlowy?
użytkownik
04.04.2018 (9 miesięcy temu)
04.04.2018 (9 miesięcy temu)
Czy macie informacje odnośnie vattenfall IT Services? Konkretnie chodzi o Gliwice. Co sądzicie o tym pracodawcy? Jest godny polecenia? Jaka panuje atmosfera w tej firmie? Podzielcie się opiniami.
użytkownik
26.03.2018 (9 miesięcy temu)
26.03.2018 (9 miesięcy temu)
Prosimy o wyrażenie swojej opinii o warunkach pracy w vattenfall Network Services Poland szczególnie, że źródła internetowe mówią o rekrutacji na stanowisko inżyniera jakościowego. Pracodawca chwali się dobrymi zarobkami oraz licznymi benefitami pracowniczymi.

Polecam również wyrażenie opinii o przebiegu procesu rekrutacyjnego.
użytkownik
22.02.2018 (10 miesięcy temu)
22.02.2018 (10 miesięcy temu)
Znalazłem ofertę IT Specialist - II linia wsparcia, warto startować? Ile można na początek dostać?
użytkownik
14.02.2018 (11 miesięcy temu)
14.02.2018 (11 miesięcy temu)
Firma z opinią dobrego pracodawcy to i na forum cisza. Szkoda, liczyłem na nowe info , chciałbym tu pracować!
użytkownik
24.08.2017 (rok temu)
24.08.2017 (rok temu)
Zalezy na jakie stanowisko :) Ale placa lepiej niz w innych firmach ;)
użytkownik
05.07.2017 (rok temu)
05.07.2017 (rok temu)
Dostałem ofertę i widzę dużo pozytywnych opinii co mnie cieszy. A jak wygląda z kasą? Ile na dzień dobry się dostaje?
użytkownik
30.03.2017 (rok temu)
30.03.2017 (rok temu)
Ja pracuje na SD vattenfallowym moze nie tak długo jak moi poprzednicy, ale własnie to ten "dreszczyk emocji" i "niewiadoma" co ci zaraz wpadnie sprawa że ta praca jest ciekawa i nie nudzi sie. Kiedys pracowałem na desku gdzie praca polegała na kopiowaniu danych z jednego systemu do drugiego lub typowe "log and refer". Ktoś może powiedziec "super praca, nie narobisz sie, siedzisz caly dzien na necie czasem cos wpadnie a kasa sie zgadza". no i niestety ale to może być fajne na miesiąc, potem nawet internet sie konczy ;-)

vattenfall jest jedna z lepszych firm na Śląsku, dba o pracownika pod tyloma względami że nawet nie można sobie tego wyobrazić, w innych firmach nawet szeptem o pewnych rzeczach sie nie mówi a tutaj po prostu są, a jak nie ma to można załatwić :)

Atmosfera bardzo miła, rodzinna. Kolega ŻENADA, no jak sama nazwa mówi, żenada pracownik :) jak ktoś liczy że wpadnie tu i bedzie sie czuł jak na urlopie - sorry nie ten adres.
użytkownik
30.03.2017 (rok temu)
30.03.2017 (rok temu)
vattenfall to bardzo stabilna firma, a praca na Service Desku jest owszem wymagająca, ale w mojej opini to zaleta, a nie wada. Jeżeli kogoś kręci "log and refer" to zdecydowanie nie miejsce dla niego. Kolega żenada bardzo trafnie dobrał sobie nick. Mimo iż nie miałam wątpliwej przyjemności współpracować z kolegą biżej to opinia jaką wystawił firmie jest w mojej ocenie niesłuszna i bezpodstawna. Tak samo jak kakarotto nie zamierzam się nigdze ruszać z vattenfalla, bo zwyczajnie ciężko o pracodawce na rynku, który mógłby z tą firmą konkurować. Jest to mały Service Desk atmosfera jest rodzinna i bardzo przyjazna. Zważajac na wczesniejsze doświadczenia uważam, że jest to wyjatkowe miejsce w którym mozna się rozwijac. Pani kierownik bardzo dba o rozwój kazdego z nas i oczywiście codziennie obowiązki są istotne i na pierwszym miejscu ale odbywaja się też szkolenia, można indywidualnie dobrac sobie szkolenia z obszaru IT i chętnie są one refundowane przez pracodawcę. Co do koordynatorów to mają swoje obowiązki, z których muszą się wywiązać i są odpowiedzialni za to żeby każdemu klientowi pomóc. Być może poganiali bo zwyczajnie się guzdrałeś albo któryś z kolegów siedzacych obok musiał robić 3 razy tyle bo się ociagałes. Poza tym przyłazisz z doswiadczeniem to chyba nie jest konieczne szkolenie takie jak dla osoby która nigdy z IT nie miała do czynienia. Baza wiedzy w naszej firmie jest naprawde dobrze zrobiona i wystarczy odrobina dobrej woli żeby znaleźć odpowiedzi na praktycznie wszystkie możliwe zgłoszenia. Zamiast wypisywactakie głupoty i odstraszać swoją subiektywną opinią innych kandydatów zastanów sie gdzie tym razem pójdziesz na miesiąc. Gdzie znów uznasz że cały świat jest zły bo nikt nie chce Cię "nauczyc IT" do którego zwyczajnie nie masz talentu.
użytkownik
29.03.2017 (rok temu)
29.03.2017 (rok temu)
A ja wiem kto to napisal :D Czyzby "żenada" to Aleksander B. ????? Ten ktory po miesiacu treningu w capgemini (gdzie rowniez "stracil czesc swojego zycia"), jak juz mial zaczac odbierac w koncu calle powiedzial, ze idzie tylko na przerwe i pozniej zacznie, a NIGDY JUZ NIE WROCIL ??? Po prostu zwial, hahahahaha :) Najlepszy joke capgemini !
I czy to nie Ty Aleksandrze, pracowales w Teleperformace i zamiast pracowal, to w ucieczce i panice chowales sie w swoim aucie godzinami, zeby tylko nie odbierac wiecej telefonow ????
Mowisz, ze teraz trafiles do Wattenfalla tak ? Tam tez narobiles bigosu ??? Hahahaha, a to dobre ! Sie usmialem .
użytkownik
28.03.2017 (rok temu)
28.03.2017 (rok temu)
Pracuję już trzeci rok na Service Desku w vattenfallu I nie mam póki co żadnych przesłanek żeby się stąd ruszać. Myśle że to co negatywnie wypowiadającego się kolegę przerażało w tutejszem pracy dla większości z osób pracujących jest właśnie motorem napędowym - szeroka paleta aplikacji do wspierania, regularna implementacje nowych technologii, konieczność stałej komunikacji I wymiany wiedzy z kolegami ze Szwecji, Niemiec I Holandii - jednym słowem trudno to rutynę.

Mam również jak wiele osób, które wypowiedziały się wyżej, porównanie z firmami z katowickiego rynku IT I w moim subjektywnym mniemaniu vattenfall wypada zdecydowanie lepiej w kwestiach indywidualnego podejścia, organizacji pracy czy nakreślenia ścieżki rozwoju.
użytkownik
28.03.2017 (rok temu)
28.03.2017 (rok temu)
Ja tez polecam ! Pracuje w vattenfallu juz trzeci rok i jestem baaaaaaaaaaaaaaardzo zadowolony. Wczesniej pracowalem w kilku corpo w Kato i w Krakowie. Wszystkie sie moga schowac przy vattenfallu, ktory przy korpo nawet nie lezal. Jest to firma oparta na polityce firmy panstwowej, wiec juz samo przez sie duzo to zmienia.
Sama praca jest dla osob ambitnych i faktycznie nie przypomina w niczym wieszosci SD na rynku polskim - czyli popularne call&refer. W vattenfallu mamy wiele praw, szkolen i narzedzi, ktore umozliwiaja rozwiazywanie problemow, a nie tylko przesylac dalej.

Ale przyznaje, ze dla histerykow, fajtulap i osob, ktore nie lubia pracy z ludzmi - ta praca sie nie nadaje :)
Kolega "zenada", na sile szuka pracy na service desku, a z kazdego ucieka gdzie pieprz rosnie, bo po prostu sie do tego nie nadaje. Do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego nie rozwozi paczek do paczkomatow. Tam praca jest stala i niezmienna :D
I cale szczescie Pan Zenada to jedyny taki przypadek jak dotad;)

Ludzie w vattenfallu sa cudowni i przyjacielscy a sama atmosfera tak mila, ze wrecz rodzinna. Sa duze szanse na rowozoj, szkolenia w Polsce i za granica a Manager zespolu jest wymarzony !

Polecam kazdemu, kto lubi IT, chce sie rozwijac, jest ambitny.
użytkownik
28.03.2017 (rok temu)
28.03.2017 (rok temu)
przeciez lunch to jedna z wazniejszych spraw w zyciu !! nie wiem jak mozna to krytykowac.

a tak juz calkiem na powaznie, jesli ktos nie potrafi sobie poradzic ze stresem tak jak kolega no to tak to sie konczy. niestety, ale branza IT jest taka ze co chwile cos sie zmienia, trzeba po prostu byc "sprytnym". kazdy dzien przynosi nowe errory, kazdy kto ma windowsa o tym wie ;)

ja moge firme vattenfall polecic. pracowalem w kilku korpo juz w swoim zyciu i tutaj na prawde jest calkiem inaczej. nie jestes jednym z 200 na projekcie gdzie mozna zastapic cie kazdym innym, jesli ktos jest ambitny zawsze znajdzie sie dodatkowe zadanie. atmosfera mila, ludzie bardzo wporzadku.

nie kazdy sie nadaje do servide desku, moze kolega powinien pomyslec o mniej stresujacej pracy ? moze karmienie i glaskanie misi koala w chinskim zoo bylo by lepsze ? ;-)
użytkownik
27.03.2017 (rok temu)
27.03.2017 (rok temu)
kolega przepracowal niecaly miesiac i uciekl na L4 ;-) bo niefortunnie, kolega ktory mial gorszy dzien nie odpowiedzial na pytanie zenady w tym tonie jakim on sobie by zyczyl, na co kolega nie wytrzymal ;-)


owszem to jest service desk i kazdy wie, ze wsparcie IT polega na tym, ze oprocz standardowych zapytan sa jeszcze te "nieprzewidziane". kazdy kto ma komputer w domu wie o czym mowa.
wtedy wystarczy nie panikowac, zapytac kogos albo po prostu "wygooglowac" :) nikt nie krzyczy nikt nie stoi z batem nad glowa.
szkolenia są, mozliwosci są, jak ktos chce zawsze sie znajdzie dla niego cos dodatkowe :)

ale jak ktos jest wrazliwy i nie potrafi sobie poradzic ze "stresem" no to sorki ;)
wszystkie osoby ktore przychodza jakos sobie daja rade, wiec nie moze byc tak zle.

z czystym sercem moge polecic :)
użytkownik
14.02.2017 (rok temu)
14.02.2017 (rok temu)
ile pracowałeś?
użytkownik
17.01.2017 (2 lata temu)
17.01.2017 (2 lata temu)
UWAGA OSOBY KANDYDUJĄCE DO DZIAŁU SERVICE DESK Z JĘZYKIEM NIEMIECKIM w firmie vattenfall IT Services Poland Sp. z o.o.

Miałem okazję przez krótki czas pracować i niestety nie mogę polecić - albo inaczej : mogę ALE tylko osobom, które oprócz kompetencji językowych, pracy samodzielnej i ambicji mają (przede wszystkim) wysoko rozwinięte zdolności i wiedzę INFORMATYCZNĄ.

Niestety wbrew temu co obiecują na rozmowach - SZKOLENIA teoretycznego nie ma. Po prostu przez parę dni (ja dokładnie 7) siedzisz podpięty słuchawkami przy kimś doświadczonym i się przypatrujesz.

No i potem się zaczyna głęboka woda... na zasadzie "oczywiście, że możesz się pytać - tu ci każdy pomoże" ALE w domyśle "jak będzie ta osoba akurat mieć czas" --- a tego przy tej ilości pracy tam praktycznie nie ma. Czyli zostajesz sam - radź sobie sam TYLKO broń boże nie zaniżaj nam statystyk (czyt. bonusu) dla całego teamu - i to mi wypomniano na team meetingu po 3 tygodniach przy wszystkich.

Koordynatorka Anna K. to istna tragedia - dla niej najważniejsze jest "co zamówię sobie na lunch", ciągłe wychodzenie na fajkę albo prywatne pogaduchy a jak masz wściekłego klienta na telefonie i się chcesz zapytać to najpierw ci strzeli minkę potem powie "nie nie pomogę ci ... no dobra kurczę mać...  !" i inne głupie i "niewinne" podteksty aby dać do zrozumienia - radź se sam ! OK ale jak skoro bazy danych są niekompletne i naprawdę jesteś zdany na pytanie się. A telefony dzwonią jeden za drugim.

Przestrzegam przede wszystkim przed osobą Bartosz K. - osoba o bardzo dużej wiedzy merytorycznej  ale niestety kompletnym braku umiejętności metodycznych. W poniedziałek jak nie ma humoru to rzuca tekstami "ja ci to już mówiłem" (i wzdycha przy tym) albo "tak to jest jak się nie uważa na szkoleniu" (jakim szkoleniu pytam się?!) albo w ramach rozrywki staje sobie koło ciebie i klaszcze "no szybciej szybciej". TO JEST NIEPOROZUMIENIE - i z profesjonalizmem nie ma nic do czynienia. Najgorsza jest ta obłuda - w piątek jak już się cieszy na weekend to ci powie "o widzę, że się starasz bla bla bla" a w poniedziałek ci odpowiednio dowali i sterroryzuje. Porażka !

Są oczywiście osoby też bardzo miłe i na pewno chętnie by ci pomogły - ale jak jak każdy ma swoje targety i na ścianie wisi monitor - ile sekund kto już co robi. Typowa korporacja. A niestety nie każdy jest taki sprawny informatycznie - ja bym to wszystko ogarnął ale jak ktoś tylko wymaga a cie nie przygotuje no to sorry. ROZCZAROWANIE. FRUSTRACJA.

Wiedzy jest tak dużo, że na prawdę nie idzie tego pojąć tak szybko - poznajesz milion programów - pierwszy raz w życiu o nich słyszysz - i dzwonią do ciebie poważni klienci z Niemiec lub innych krajów np. z hali produkcyjnych i rzucają tekstami gdzie ty najpierw myślisz : "co? gdzie? jaki program? proszę przeliterować..." no to wiadomo - klient się wścieka ty frustracja, podchodzisz do wcześniej wspomnianego pracownika a on cię spławia z miną diwy operowej. A po wszystkim jeszcze ci dowalą skracaj czas po telefonach itp.

Oczywiście bardzo miła szefowa się ciągle pyta o to czego potrzebujesz i jak się masz ale niestety na pytaniu też się kończy. Mówię w końcu, że nie wyrabiam, że za dużo, że klienci słyszą, że jestem nieprzygotowany, że potrzebuję tak jak było obiecane na początku osoby która będzie przy mnie siedzieć aby chwile i mi przy każdym telefonie pomoże - odpowiedź "ok dziękuję za feedback zobaczymy czy uda nam się zorganizować kiedyś dodatkowy dzień szkolenia dla ciebie" ... proszę?! dom się pali a my będziemy tydzień myśleć czy zadzwonić po straż pożarną. Wszystko chaos, rób se co chcesz odwal się ale spróbuj coś spartaczyć to będzie eskalacja na samą górę !

Brak szacunku dla człowieka. Generalnie cię "smolą" i mają gdzieś - psychoza - wszyscy zestresowani i przed Szwedami i Niemcami srają z podniecenia ale na swoich odreagowują swoje kompleksy. Jeżeli ktoś chce mieć szybki burnout to niech tam idzie. Ja straciłem tam cenny czas mojego życia.
użytkownik
10.10.2016 (2 lata temu)
10.10.2016 (2 lata temu)
Zasada ostrożności polega na tym, że w momencie kiedy powstaje nowa technologia i są podejrzenia, że być może ta technologia będzie miała negatywne konsekwencje dla środowiska i dla zdrowia ludzi, to należy podjąć takie środki ostrożności, jak gdyby to była prawda, nie czekając na dowody naukowe, że ta technologia jest szkodliwa.

Dzięki tej zasadzie nie jest już możliwa taka sytuacja, jaka miała miejsce w przypadku pestycydu DDT, który przez 53 lata był używany na rynku, aż powstało wystarczająco dużo dowodów naukowych na to, że jest szkodliwy i dopiero przez konwencję międzynarodową został zakazany. Tak samo było z azbestem.

Przez lata ludzie chorowali i umierali dlatego, że nie było dowodów na szkodliwość pewnych technologii. Nasi poprzednicy w UE przez wiele lat bili się o to, by obalić zasadę dowodów naukowych i wprowadzić zasadę ostrożności. UE jest jedyną strukturą polityczną na świecie, która tę zasadę ma tak mocno osadzoną w prawie unijnym. 

Na tej zasadzie opiera się m.in. dyrektywa REACH, która jest jednym z wielkich, cywilizacyjnych osiągnięć Unii. Jej wprowadzenie to były lata walki. Ta dyrektywa mówi, że jeżeli przemysł chce wprowadzić jakąkolwiek nową substancję chemiczną na rynek, to najpierw musi na własny koszt przeprowadzić wystarczające badania udowadniające, że ta substancja nie jest szkodliwa dla środowiska i dla zdrowia. Ta zasada jest solą w oku dla wielkich korporacji.

Zasada ostrożności w umowie CETA nie jest wystarczająco mocno osadzona. Jednocześnie narzędzia, które wprowadza umowa CETA, takie jak współpraca regulacyjna w połączeniu z ICS, czyli sądami arbitrażowymi, będą powodowały, że z czasem wpływ lobby wielkich korporacji na proces legislacyjny będzie rósł. Tak się stało w USA, Kanadzie i Meksyku po wprowadzeniu umowy NAFTA. To w ten sposób się rozwinęło.

Wielkie korporacje wywierają presję, by sprowadzić wszystko do standardów światowych, czyli do standardów Światowej Organizacji Handlu.

Czy koncerny będą zatem skarżyć do ICS za niedopuszczenie jakiejś substancji do obiegu?

Mogą to być tego typu sytuacje. Mogą skarżyć za niedopuszczenie substancji, która jest powszechnie używana w Kanadzie. Korporacja może argumentować, że substancja jest stosowana w niewielkim stopniu, że nie ma dowodów szkodliwości. To będą konkretne sprawy. I teraz pytanie, czy prawo jest wystarczająco precyzyjne i nie pozwala na walkę między różnymi interpretacjami. Jeżeli pozwala, to w tym momencie instytucje dają przewagę korporacjom.

Nawet jeśli to się nazywa "sąd arbitrażowy", to wciąż spełnia wszystkie zasady prywatnego arbitrażu. Ci sędziowie nie są na pensjach, są wynagradzani jak prywatni arbitrowie - zarabiają trzy tysiące dolarów dziennie. To wyspecjalizowane grupy prawników. Elita prawnicza. Mówi się na to "klub". Klub wąskiej, światowej elity arbitrów.

Nikt przypadkowy tam nie trafia?

Nikt. W ich interesie leży, żeby tych spraw było dużo. Im więcej korporacji skarży państwa, tym większe są dochody arbitrów. Zarabiają ogromne kwoty. To wielkie, horrendalne pieniądze. Będą zachęcali korporacje do skarżenia, będą doprowadzać do mediacji niekorzystnych dla państw.

Państwa, płacąc odszkodowanie raz, drugi, trzeci, siódmy, będą ustępowały już na samą zapowiedź pozwu. W momencie kiedy będą chciały, powołując się na zasadę ostrożności, wprowadzić ograniczenia w stosunku do nowej substancji, korporacje będą mówiły: tylko spróbujcie, a zaraz was zaskarżymy. W pewnym momencie nie trzeba skarżyć, bo działa sama obawa.

I to stało się udziałem Kanady po wprowadzeniu NAFTA?

Oni w ciągu 20 lat kompletnie zrównali się w standardach ze Stanami Zjednoczonymi. 20 lat temu, kiedy te umowy handlowe nowego typu były negocjowane, organizacja The Council of Canadians już wtedy miała ogromne zastrzeżenia i z tymi umowami walczyła.
Teraz ostrzega przed CETA.

Mówią: stało się dokładnie to, co przewidywaliśmy. Przekonywano ich, że nic złego się nie wydarzy, ale kiedy cała ta struktura organizacyjno-prawna weszła w życie, standardy bezpieczeństwa gwałtownie się pogorszyły. 

Choćby Rada Współpracy Regulacyjnej (obecna zarówno w NAFTA, jak i w CETA - przyp. aut.) ma ogromne znaczenie. Tam są obecni przede wszystkim lobbyści wielkich korporacji. Oni tam mają zdecydowaną przewagę. Wszystkie propozycje nowych regulacji najpierw idą do nich. Ponieważ oni mają duże środki na ekspertyzy, na prawników, to przedstawiają analizy, które wykazują negatywne konsekwencje niekorzystnych dla nich regulacji. Ta presja staje się tak duża, że legislator powstrzymuje się od legislacji, a tam gdzie ma wyższe standardy, tam je stopniowo obniża. I tak się stało w Kanadzie.

W dziedzinie bezpieczeństwa żywności Kanada zharmonizowała swoje standardy z amerykańskimi. Jest w tej chwili trzecią potęgą w produkcji GMO. Na produktach niezawierających GMO producenci nie będą mieli prawa umieszczać etykiety "GMO free", ponieważ jest to uważane za nieuczciwą konkurencję i korporacje z tym walczą. My w Europie takich standardów nie chcemy.

Jest w PiS grupa lobbystyczna izraelsko-amerykańska, której łącznikiem jest Jan Dziedziczak. Lobbyści CETA dysponują ogromnymi pieniędzmi, bo szereg koncernów ma większy roczny dochód, niż Polska. Mnie najbardziej w CETA rusza to, że:

1) rozmowy były prowadzone niejawnie i mówimy o przyjmowaniu czegoś, czego zapisy nie są znane (!);

2) w UE próbuje się wprowadzić CETA (i TTIP) w sposób niedemokratyczny, czyli przez Komisję Europejską. Jedna z komisarzy, na pytanie o protesty, powiedziała, że jej to nie obchodzi, bo nie jest wybierana przez ludzi (co jest prawdą - ludzie zasiadający w KE nie są wybierani w wyborach).

Już te dwa fakty są wysoce podejrzane. Dziwi mnie tylko, że rząd PiS, jak i cała partia mówiąca o powstawaniu z kolan, bez problemu przyjęła, że zapisy CETA w Polsce będą obowiązywać jeszcze przed ratyfikacją przez UE. I to jest chyba w tym wszystkim najsmutniejsze - pieniądze lobbystów wygrywają z całą gadaniną o suwerenności. Dla Kaczyńskiego nie liczą się żadne zasady tylko władza i kasa - z CETA robią ludzi w bambuko tak, jak z byciem przeciw aborcji. Wygrywa ochrona dolara poczętego Panie Prezesie....

Lada moment poznamy oficjalne stanowisko polskiego rządu ws. CETA? A to co za brednie? Parlament kilka dni temu prawie jednomyślnie ("Kukiz15" był przeciw) przyjął tą umowę i zobowiązał rząd do jej podpisania. Rząd nie ma w tej sprawie już nic do gadania.

Globalizacja w imię wyłącznie zysku zdecyduje o nadejściu ery korporacji, która doprowadzi do kompletnego upadku życia na ziemi. Pierwszym aktem były tzw. międzynarodowe sądy arbitrażowe. W istocie PRYWATNE sądy powołane przez korporacje, które sądzą we własnej sprawie. Łatwo znaleźć ile już było spraw korporacja vs. państwo w zakresie naruszeń tzw. konkurencji. Pamiętacie Eureko? A wiecie, że vattenfall pozwał rząd niemiecki za chęć zamknięcia elektrowni atomowych? Oczywiście do sądu arbitrażowego. CETA otwiera nieograniczoną drogę do walki korporacji o gigantyczne odszkodowania z tytułu stosowania zasady ostrożności. Ludzie pracy mają jeść tanio, byle co - bo to pozwala maksymalizować zyski korpo; mają szybciej umierać bo system oszczędza na emeryturach.

PiS owcy właśnie Polsce taki koszmar zapewnili. Uważam to za zdradę narodu. ART-B, Telegraf, AmberGold czy SKOKI, te afery to niegroźne zabawy w porównaniu z przyjęciem CETA. Zaleje nas tania, syntetyczna karma (żywność to za dużo powiedziane). A rodzimi producenci będą padać jeden po drugim. No, ale oni też głosowali na PiS

Człowiek to jest takie zwierze hodowlane i hodowane przez największe korporacje. Ma nie myśleć, nie pytać, tylko oglądać durne reklamy i seriale i kupować każdy wytworzony produkt. Ci, którzy jeszcze myśleć potrafią są poddawani różnym tresurom i manipulacjom jak np. środowiska LGTB, dla odwrócenia uwagi od istoty problemu.
Jeżeli nie odnalazłeś interesujących Cię wpisów dla hasła "vattenfall"
załóż nowy temat

Edycja / zgłoszenie nadużycia dotyczące wpisu nr
Formularz odpowiedzi
 

Chcę zamieścić
Proszę wpisać treść wiadomości (min. 10 znaków)
Wybierz zdjęcia z dysku lub przeciągnij je tutaj
możesz dodać jedno lub kilka zdjęć jednocześnie
można publikować jedynie zdjęcia w formacie JPG
maksymalna wielkość każdego zdjęcia - 4MB
dołącz:
wpisano znaków: 0
Wpisz, jak chcesz się przedstawić
Proszę uzupełnić podpis (min. 3 znaki)
E-mail
Nieprawidłowy adres e-mail
Numer telefonu
Nieprawidłowy numer telefonu
Aby wysłać wiadomość należy zaakceptować regulamin

Edycja / zgłoszenie nadużycia dotyczące wpisu nr  

Wczytywanie danych...
  1. Jeśli chcesz zmienić lub usunąć treść komentarza który sam dodałeś - podaj kod zgłoszenia który otrzymałeś na swój adres e-mail w chwili dodania komentarza a następnie przejdź do edycji wpisu:
  2. Jeśli nie pamiętasz/nie znasz swojego kodu zgłoszenia, a chcesz zmienić lub usunąć treść komentarza skorzystaj z poniżej przestawionej opcji:
Jeśli chcesz usunąć komentarz który wybrałeś uzupełnij swoje dane zgłaszającego, a następnie dokonaj opłaty administracyjnej w wysokości 200,00 zł za usunięcie wybranego komentarza.
* Serwis gwarantuje poufność poniżej udostępnianych danych
Wpisz swoje imię i nazwisko
Nieprawidłowy PESEL lub NIP
Wpisz miasto i kod pocztowy
Wpisz nazwę ulicy i numer domu
Nieprawidłowy adres e-mail
 

WYCIĄG Z REGULAMINU

  1. Operator nie przyjmuje i nie realizuje reklamacji oraz zgłoszeń w zakresie warstwy merytorycznej wystawianych Opinii.
  2. Reklamacje w sprawach związanych z dodawanymi Opiniami wyłącznie w zakresie ujawnienia w nich słów oraz treści posiadających charakter szykanujący, dyskryminujący, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej lub etnicznej, faszystowskich, pornograficznych, powszechnie uznane za wulgarne lub propagujące przemoc, reklamy, cenniki, ogłoszenia, oferty mogą być kierowane do Operatora za pośrednictwem formularza reklamacyjnego Serwisu dostępnego poniżej pod nazwą „ocenzuruj treści”.
  3. Osoba zgłaszająca wniosek „ocenzuruj treści” obowiązana jest do prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego, o którym mowa w powyższym punkcie, w szczególności poprzez wskazanie powodu zgłoszenia reklamacji, wykazanie zasadności reklamacji, podanie danych identyfikujących osobę zgłaszającą reklamację, w tym w szczególności imienia i nazwiska, adresu e-mail, numeru telefonu, podanie danych identyfikujących Opinię, której dotyczy reklamacja, a także konkretnego uzasadnienia związanego ze składaną reklamacją.
  4. Reklamacje rozpatrywane są przez Operatora w kolejności otrzymywanych zgłoszeń, w terminie 90 dni od daty otrzymania kompletnego zgłoszenia przez Operatora, pod warunkiem prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego przez zgłaszającego reklamację.
  5. Operator zastrzega, że zgłoszenia niekompletne, niezgodne z niniejszym wyciągu z regulaminu, zawierające nieprawidłowe lub nieprawdziwe informacje zostaną automatycznie usunięte z kolejki oczekujących na rozpatrzenie, bez dalszej ich weryfikacji oraz bez udzielenia odpowiedzi.
  6. Reklamacje zgłaszane w innym zakresie oraz innej formie niż wskazana w niniejszym paragrafie są automatycznie usuwane z systemu i nie są przekazywane i rozpatrzenia przez Operatora.
  7. Formularz ocenzuruj treści

Edycja / zgłoszenie nadużycia dotyczące wpisu nr  

  1. Operator nie przyjmuje i nie realizuje reklamacji oraz zgłoszeń w zakresie warstwy merytorycznej wystawianych Opinii.
  2. Reklamacje w sprawach związanych z dodawanymi Opiniami wyłącznie w zakresie ujawnienia w nich słów oraz treści posiadających charakter szykanujący, dyskryminujący, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej lub etnicznej, faszystowskich, pornograficznych, powszechnie uznane za wulgarne lub propagujące przemoc, reklamy, cenniki, ogłoszenia, oferty mogą być kierowane do Operatora za pośrednictwem formularza reklamacyjnego Serwisu dostępnego poniżej pod nazwą „ocenzuruj treści”.
  3. Osoba zgłaszająca wniosek „ocenzuruj treści” obowiązana jest do prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego, o którym mowa w powyższym punkcie, w szczególności poprzez wskazanie powodu zgłoszenia reklamacji, wykazanie zasadności reklamacji, podanie danych identyfikujących osobę zgłaszającą reklamację, w tym w szczególności imienia i nazwiska, adresu e-mail, numeru telefonu, podanie danych identyfikujących Opinię, której dotyczy reklamacja, a także konkretnego uzasadnienia związanego ze składaną reklamacją.
  4. Reklamacje rozpatrywane są przez Operatora w kolejności otrzymywanych zgłoszeń, w terminie 90 dni od daty otrzymania kompletnego zgłoszenia przez Operatora, pod warunkiem prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego przez zgłaszającego reklamację.
  5. Operator zastrzega, że zgłoszenia niekompletne, niezgodne z niniejszym wyciągu z regulaminu, zawierające nieprawidłowe lub nieprawdziwe informacje zostaną automatycznie usunięte z kolejki oczekujących na rozpatrzenie, bez dalszej ich weryfikacji oraz bez udzielenia odpowiedzi.
  6. Reklamacje zgłaszane w innym zakresie oraz innej formie niż wskazana w niniejszym paragrafie są automatycznie usuwane z systemu i nie są przekazywane i rozpatrzenia przez Operatora.
  7. Formularz ocenzuruj treści

Najpopularniejsze tematy na forum

Świnoujście

Kurier Warszawa

sanden Polkowice

Polkowice

Krosno

Kierowca katb Wrocław

Toruń

Tczew

Asystentka stomatologiczna Białystok izoblok Chorzów animator pieniadza Centrum carfree Kraków

Kraków

Szczecin

Kołobrzeg

Katowice

omida Warszawa

Lubin

uber nowy maz Dwór

Przasnysz

biurowa wlochy Warszawa wlochy Warszawa

Mysłowice

masazysta Poznań

Kielce

opiekunka Łódź

Pilica

Częstochowa

Nauczyciel wspomagajacy Gliwice

uber Kraków

Lublin

sare Rybnik

Zabrze

iglotex Dąbrowa Sprzątaczka Rybnik

Rybnik

Puławy

Dobczyce

parking Okęcie

Opole

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 najgorsza-praca.com.pl | regulamin