test
Znaleziono 5 wpisów pasujących do wyszukiwanego hasła "Sekwana"
Jeżeli nie odnalazłeś interesujących Cię wpisów załóż nowy temat
Powiadamiaj mnie o nowych wpisach
autor
1 mar (9 miesięcy temu)
1 mar (9 miesięcy temu)
Nie patrzcie tylko na siebie ,Lesaffre ma na utrzymaniu rzeszę pracowników we Francji ,tam się pracuje 3 dni w tygodniu ,a żyć trzeba .Zapomnijcie o socjalu na dawnym poziomie ,chyba że sytuacja nad Sekwaną się zmieni .
użytkownik
27.01.2016 (2 lata temu)
27.01.2016 (2 lata temu)
Przykładowo zakup 50 śmigłowców wielozadaniowych to ok. 13 mld zł, podpisana w ostatnich dniach grudnia modernizacja czołgów Leopard to 2,4 mld zł. Czyli mniej więcej tyle, ile może kosztować jeden okręt podwodny, i zarazem nieco tylko mniej niż roczny budżet Ministerstwa Kultury.

Dla porządku: ubiegłoroczny budżet MON wyniósł prawie 40 mld zł, z czego grubo ponad 10 mld przeznaczono na zakup nowej broni.

Tymczasem poprzednie kierownictwo MON, mając w ręku tak potężne narzędzie, jakim jest sterowanie strumieniem miliardów złotych, nie potrafiło bądź nie chciało z tego skorzystać na arenie międzynarodowej. Co najmniej dwa lata temu w branży mówiło się o tym, że tarcza przeciwrakietowa będzie dla Amerykanów, śmigłowce dla Francuzów, a okręty podwodne dla Niemiec. Uzasadnienie? Chodziło o to, by nie narazić się żadnemu z naszych sojuszników, żeby „wszyscy byli zadowoleni”.

W kwietniu ubiegłego roku prezydent Bronisław Komorowski faktycznie ogłosił, że finalne negocjacje w sprawie tarczy zostaną przeprowadzone z amerykańskim koncernem Raytheon, a w sprawie śmigłowców z francuskim Airbusem. Program okrętów podwodnych, na skutek zmiany decyzji i chęci zainstalowania pocisków manewrujących, dostał olbrzymiego opóźnienia, tak więc nie było o czym decydować.

Zobacz także:
Wiceminister obrony o tym, jak zarobić na rezygnacji z caracali »
Macierewicz bierze zbrojeniówkę. Ludzie bez doświadczenia zasiądą w zarządach »
Macierewicz: Wisła jest w tarapatach »
Dlaczego dokonano takich, a nie innych wyborów? W przypadku tarczy przesądziło kryterium geopolityczne. Jeden z niedawnych ministrów przytaczał wypowiedź amerykańskiego dyplomaty: „Kupujecie osiem baterii przeciwlotniczych. Zastanówcie się, kto w razie czego przyśle kolejnych 20”. I jest w tym racja. Problem w tym, że poprzednie kierownictwo (być może cały rząd) wydawało się realizować politykę, którą dosyć dobrze w prywatnej rozmowie wyłożył były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Sprowadzała się ona do robienia Amerykanom dobrze i nieoczekiwania w zamian niczego. Przykładem tego są choćby dotychczasowe negocjacje z koncernem Raytheon, który oferował nam po prostu skandaliczne warunki. Co gorsza, oficjele MON zapewniali, że wszystko jest w porządku. Z kolei jeśli chodzi o francuskie śmigłowce Caracal, to pod względem technicznym jest to wybór podobnie dobry bądź zły jak amerykańskie blackhawki (trzeci z oferentów faktycznie potrzebuje jeszcze 2–3 lat, by swoją konstrukcję dopracować).

Ale dlaczego wybraliśmy akurat Francuzów, a nie Amerykanów? Tłumaczenie, że tylko oni spełnili formalne kryteria przetargu, są mało wiarygodne, ponieważ w tej branży przy dużych zamówieniach nie ma przypadkowych zwycięzców – pośrednio bądź bezpośrednio zawsze wskazują ich politycy. Z tym że w tym wypadku brakuje roztropnego uzasadnienia, dlaczego akurat ten oferent. Bo wspomniane „każdemu z naszych sojuszników się coś należy” jest słabym argumentem.

Nowe kierownictwo resortu postanowiło całkowicie zmienić zasady gry. Wystąpienie ministra Antoniego Macierewicza na sejmowej komisji obrony (w dwa tygodnie po objęciu urzędu), w którym stwierdził, że propozycja amerykańska jest za droga i zbyt odległa w czasie, sugerując, że zasadniczo nie mamy o czym rozmawiać, było niczym wywrócenie stolika.

Pozycja negocjacyjna została całkowicie odwrócona – przedstawicielom amerykańskiego Raytheona wysłano jasny sygnał: MON też będzie rozdawał karty. I faktycznie na stole negocjacyjnym zaczęło to wyglądać zupełnie lepiej. Na początku lutego do Stanów udaje się delegacja z MON. Już teraz wiadomo, że oferta będzie znacznie zmieniona. W najbardziej wymiernym aspekcie uda nam się pewnie zaoszczędzić kilka–kilkanaście miliardów złotych i być może sprowadzić więcej żołnierzy zza oceanu do Polski. Albo zmienimy dostawcę.

Swego rodzaju nowością w tym podejściu jest spojrzenie na zakupy w kategoriach „coś za coś”, a nie tylko to „by wszyscy byli zadowoleni”. Nieoficjalnie wiadomo, że ostateczna decyzja dotycząca śmigłowców zostanie podjęta prawdopodobnie w połowie lutego. Wcześniej odbędzie się spotkanie ministrów obrony NATO, na którym wstępnie zostaną przedstawione stanowiska poszczególnych państw odnośnie do lipcowego szczytu Sojuszu w Warszawie i wzmocnienia obecności wojskowej na wschodniej flance. Jak mówią nieformalnie wysocy urzędnicy resortu obrony: zablokowanie tej inicjatywy przez Paryż oznacza, że w najbliższych latach nikt nad Wisłą żadnej broni produkowanej nad Sekwaną nie kupi. No i nasze zaangażowanie w Afryce, na którym ponoć zależy Francuzom ze względów politycznych, na pewno się nie zwiększy. Takie podejście do zakupów za miliardy złotych wydaje się oczywiste. Nie było jednak oczywiste dla ministra Tomasza Siemoniaka i jego przybocznych.

Drugą zasadniczą zmianą ma być myślenie strategiczne i zmiana sprzętu, który kupujemy. Za poprzedniego rządu mówiono o „polskich kłach”, czyli możliwości odstraszania potencjalnego przeciwnika. Tymczasem gdy o tej doktrynie zrobiło się głośno, a oficjele zaczęli powtarzać tę nazwę, okazało się, że nie stała za tym żadna spójna, głęboko przemyślana i zapisana w dokumentach koncepcja. Pierwsze sygnały dochodzące z gmachów przy Klonowej i Niepodległości świadczą o tym, że to się zmieni. Najpierw mamy się zastanowić, jak faktycznie może wyglądać konflikt na terenie Polski, a później dobrać do niego odpowiednie środki. A to, że taki czy inny rodzaj sił zbrojnych chciałby mieć jak najwięcej nowoczesnego sprzętu (celuje w tym marynarka), ma zejść na dalszy plan.

Na razie rząd Beaty Szydło (w tym również MON, np. jeśli chodzi o centrum doskonalenia SKW) poświęca dużo energii i czasu na gaszenie bezsensownych pożarów, które sam wywołuje. Pytanie, czy starczy sił na prawdziwe zmiany, wciąż pozostaje otwarte.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Wyślij
Drukuj
Maciej Miłoszinne teksty autora »
Autor:
Maciej Miłosz
email [email protected]
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Tagi:Antoni Macierewicz, polityka, wojsko, z kraju
PRZECZYTAJ TAKŻE

Macierewicz: Polskę trwale może chronić system Patriot
użytkownik
09.05.2015 (3 lata temu)
09.05.2015 (3 lata temu)
Ostatnio naprawdę bardzo intensywnie, a wręcz nałogowo obserwuję ludzi, słucham ich opinii i tego co mają do powiedzenia. Przeraża mnie w tych moich obserwacjach najbardziej wszechobecna i rozprzestrzeniająca się jak zaraza - ludzka zazdrość i zawiść.



Wystarczy tylko odwiedzić jedne z najpopularniejszych polskich portali informacyjnych, aby dostać palpitacji serca od ilości jadu, nietolerancji i złośliwości w najczystszej postaci, które się tam wylewają w komentarzach. Naprawdę robi mi się słabo, zaczynam wątpić i tracić momentami wiarę w to, że ludzie życzą sobie dobrze.



We Francji też można spotkać zazdrośników, niespełnionych życiowych frustratów i zakompleksionych nieudaczników. Z bólem serca muszę jednak stwierdzić, że zawiść i podkładanie świń, to niewątpliwie polska specjalność. Żeby nie było: jestem Polką, Polką się czuję i jestem z tego dumna. Czasami jednak wstyd mi za rodaków, którzy przejawiając ogromną tendencję do narzekania, krytykowania i zazdroszczenia innym nic nie robią aby poprawić swój byt, a tym samym swoje samopoczucie.



Podstawową różnicą między nami Polakami, a Francuzami są chyba po prostu zarobki, które w większości przypadków definiują czy ktoś jest „szczęśliwy” czy nie (dla mnie to jest chore, ale taki mamy dzisiaj „porządek” świata). To prawda, że we Francji można spokojnie przeżyć za najniższą krajową, wynająć małe mieszkanko, mieć na rachunki i jedzenie, a nawet pojechać na krótkie wakacje. Tym bardziej sytuacja staje się nad Sekwaną łatwiejsza jeżeli jesteśmy w związku, a nasz partner również przynosi do domu swoją wypłatę, choćby te minimum. Nie mówię, że można za takie pieniądze kupować torebki Diora lub mieszkać w ekskluzywnej dzielnicy Paryża, ale na życie starczy. Spokojnie.



W Polsce niestety za średnią krajową, to można pomarzyć o pełnej lodówce i wakacjach w Pcimiu Dolnym. Stąd wynika ta polska frustracja: kasa, kasa i jeszcze raz kasa rządzi tym światem! I tutaj do akcji wkracza zazdrość: a o to, że sąsiad kupił sobie nowy samochód a my nie, koleżanka pojechała w podróż dookoła świata a my, to sobie palcem po mapie możemy najwyżej „pojeździć”, a inna znajoma awansowała w korporacji, a my męczymy się w jakiejś nudnej pracy. Ja naprawdę tego nie rozumiem i chyba nigdy do mnie dotrze o co chodzi z tą zazdrością.



Co mnie do jasnej Anielki obchodzi samochód sąsiada czy wakacje koleżanki? Czy ma to jakiś wpływ na moje życie? Czy mi przybędzie, albo ubędzie?



Do mnie takie informacje docierają, ale za chwilę drugim uchem wylatują z jeszcze większą prędkością niż dostały się przed kilkoma sekundami do mojego umysłu. Owszem, interesuje mnie czy moja rodzina i znajomi są zdrowi, czy wszystko u nich w porządku, czy nie trzeba im w jakiś sposób pomóc, i tak dalej, i tak dalej. Staram się jednak aby moje życie było wartościowe, ciekawe i mówiąc banalnie: bardziej zależy mi na byciu dobrym człowiekiem niż na wakacjach na Seszelach, czy nowej torebce od projektanta. Może trudno w to uwierzyć, ale tak po prostu ze mną jest. Taki Francuz na przykład słysząc, że ktoś z jego znajomych był na egzotycznych wakacjach będzie pytał czy warto tam pojechać, poprosi o polecenie hotelu, ciekawych knajpek i lokalnego jedzenia, a nawet umówi się na oglądanie zdjęć z wyprawy! Francuz dowiadując się o zakupie nowego samochodu sąsiada zapyta ile pali, czy serwisowanie jest drogie i czy warto takie auto kupić. Francuz słysząc, że kuzynka kupiła nowe mieszkanie zapyta czy nie potrzebuje ekipy remontowej lub pomocy w znalezieniu kafelków do łazienki. A Polak? W większości przypadków spłonie z zazdrości, zamknie się w sobie i będzie usilnie myślał jak tu komuś dowalić, bo jemu w życiu „nie wyszło”… Dlaczego nie możemy być normalni, życzliwi i uśmiechnięci? Dlaczego nie możemy cieszyć się sukcesami innych nie czekając na ich życiowe potknięcia? Dlaczego aż tak bardzo Polaków boli nowy samochód sąsiada czy egzotyczne wakacje koleżanki? Może ja jestem z innej planety, może ja jestem jakaś dziwna, ale ja tego nie rozumiem. Po prostu w głowie mi się nie mieści jak można pluć jadem kiedy komuś w życiu się powodzi!



Zamiast zazdrościć lepiej zakasać rękawy i wziąć się do roboty jak tak bardzo zależy nam na rzeczach materialnych i błyszczeniu w towarzystwie, aby inni pękali z zazdrości. Ja tam wolę swoje życie na prowincji, spokój za oknem i w głowie również.



Gwoli ścisłości: nie jestem bogata materialnie w ogóle, ale radość sprawiają mi inne proste i małe rzeczy w życiu jak telefon od bliskich lub popołudnie z dobrą książką. Najważniejsze to aby innym życzyć dobrze i nie zaglądać im do portfela. Ja mam swoje życie, które jest na tyle zajmujące, że nie przychodzi mi na myśl zazdroszczenie innym. Zajmijmy się sobą, a świat wokół stanie się lepszy. Takie proste, ale dla niektórych niestety bardzo skomplikowane…
użytkownik
01.09.2011 (7 lat temu)
01.09.2011 (7 lat temu)
Na szczęście Prezes się zmienił i wszystko wraca do normy...Już po tych nie wielu przepracowanych dniach pracownicy wreszcie czują się doceniani....
użytkownik
16.01.2011 (7 lat temu)
16.01.2011 (7 lat temu)
Bardzo stresująca praca. Wulgaryzmy na każdym kroku, nigdy nie jesteś doceniany ani słownie ani w postaci premi.Wyzyskiwani ponad normę praca 48h tygodniowo.Atmosferę w firmie nakręca Pani Prezes niezadowolona z niczego, wyładowuje się na swoich podwładnych.NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jeżeli nie odnalazłeś interesujących Cię wpisów dla hasła "Sekwana"
załóż nowy temat

Edycja / zgłoszenie nadużycia dotyczące wpisu nr
Formularz odpowiedzi
 

Chcę zamieścić
Proszę wpisać treść wiadomości (min. 10 znaków)
Wybierz zdjęcia z dysku lub przeciągnij je tutaj
możesz dodać jedno lub kilka zdjęć jednocześnie
można publikować jedynie zdjęcia w formacie JPG
maksymalna wielkość każdego zdjęcia - 4MB
dołącz:
wpisano znaków: 0
Wpisz, jak chcesz się przedstawić
Proszę uzupełnić podpis (min. 3 znaki)
E-mail
Nieprawidłowy adres e-mail
Numer telefonu
Nieprawidłowy numer telefonu
Aby wysłać wiadomość należy zaakceptować regulamin

Edycja / zgłoszenie nadużycia dotyczące wpisu nr  

Wczytywanie danych...
  1. Jeśli chcesz zmienić lub usunąć treść komentarza który sam dodałeś - podaj kod zgłoszenia który otrzymałeś na swój adres e-mail w chwili dodania komentarza a następnie przejdź do edycji wpisu:
  2. Jeśli nie pamiętasz/nie znasz swojego kodu zgłoszenia, a chcesz zmienić lub usunąć treść komentarza skorzystaj z poniżej przestawionej opcji:
Jeśli chcesz usunąć komentarz który wybrałeś uzupełnij swoje dane zgłaszającego, a następnie dokonaj opłaty administracyjnej w wysokości 200,00 zł za usunięcie wybranego komentarza.
* Serwis gwarantuje poufność poniżej udostępnianych danych
Wpisz swoje imię i nazwisko
Nieprawidłowy PESEL lub NIP
Wpisz miasto i kod pocztowy
Wpisz nazwę ulicy i numer domu
Nieprawidłowy adres e-mail
 

WYCIĄG Z REGULAMINU

  1. Operator nie przyjmuje i nie realizuje reklamacji oraz zgłoszeń w zakresie warstwy merytorycznej wystawianych Opinii.
  2. Reklamacje w sprawach związanych z dodawanymi Opiniami wyłącznie w zakresie ujawnienia w nich słów oraz treści posiadających charakter szykanujący, dyskryminujący, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej lub etnicznej, faszystowskich, pornograficznych, powszechnie uznane za wulgarne lub propagujące przemoc, reklamy, cenniki, ogłoszenia, oferty mogą być kierowane do Operatora za pośrednictwem formularza reklamacyjnego Serwisu dostępnego poniżej pod nazwą „ocenzuruj treści”.
  3. Osoba zgłaszająca wniosek „ocenzuruj treści” obowiązana jest do prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego, o którym mowa w powyższym punkcie, w szczególności poprzez wskazanie powodu zgłoszenia reklamacji, wykazanie zasadności reklamacji, podanie danych identyfikujących osobę zgłaszającą reklamację, w tym w szczególności imienia i nazwiska, adresu e-mail, numeru telefonu, podanie danych identyfikujących Opinię, której dotyczy reklamacja, a także konkretnego uzasadnienia związanego ze składaną reklamacją.
  4. Reklamacje rozpatrywane są przez Operatora w kolejności otrzymywanych zgłoszeń, w terminie 90 dni od daty otrzymania kompletnego zgłoszenia przez Operatora, pod warunkiem prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego przez zgłaszającego reklamację.
  5. Operator zastrzega, że zgłoszenia niekompletne, niezgodne z niniejszym wyciągu z regulaminu, zawierające nieprawidłowe lub nieprawdziwe informacje zostaną automatycznie usunięte z kolejki oczekujących na rozpatrzenie, bez dalszej ich weryfikacji oraz bez udzielenia odpowiedzi.
  6. Reklamacje zgłaszane w innym zakresie oraz innej formie niż wskazana w niniejszym paragrafie są automatycznie usuwane z systemu i nie są przekazywane i rozpatrzenia przez Operatora.
  7. Formularz ocenzuruj treści

Edycja / zgłoszenie nadużycia dotyczące wpisu nr  

  1. Operator nie przyjmuje i nie realizuje reklamacji oraz zgłoszeń w zakresie warstwy merytorycznej wystawianych Opinii.
  2. Reklamacje w sprawach związanych z dodawanymi Opiniami wyłącznie w zakresie ujawnienia w nich słów oraz treści posiadających charakter szykanujący, dyskryminujący, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej lub etnicznej, faszystowskich, pornograficznych, powszechnie uznane za wulgarne lub propagujące przemoc, reklamy, cenniki, ogłoszenia, oferty mogą być kierowane do Operatora za pośrednictwem formularza reklamacyjnego Serwisu dostępnego poniżej pod nazwą „ocenzuruj treści”.
  3. Osoba zgłaszająca wniosek „ocenzuruj treści” obowiązana jest do prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego, o którym mowa w powyższym punkcie, w szczególności poprzez wskazanie powodu zgłoszenia reklamacji, wykazanie zasadności reklamacji, podanie danych identyfikujących osobę zgłaszającą reklamację, w tym w szczególności imienia i nazwiska, adresu e-mail, numeru telefonu, podanie danych identyfikujących Opinię, której dotyczy reklamacja, a także konkretnego uzasadnienia związanego ze składaną reklamacją.
  4. Reklamacje rozpatrywane są przez Operatora w kolejności otrzymywanych zgłoszeń, w terminie 90 dni od daty otrzymania kompletnego zgłoszenia przez Operatora, pod warunkiem prawidłowego wypełnienia formularza reklamacyjnego przez zgłaszającego reklamację.
  5. Operator zastrzega, że zgłoszenia niekompletne, niezgodne z niniejszym wyciągu z regulaminu, zawierające nieprawidłowe lub nieprawdziwe informacje zostaną automatycznie usunięte z kolejki oczekujących na rozpatrzenie, bez dalszej ich weryfikacji oraz bez udzielenia odpowiedzi.
  6. Reklamacje zgłaszane w innym zakresie oraz innej formie niż wskazana w niniejszym paragrafie są automatycznie usuwane z systemu i nie są przekazywane i rozpatrzenia przez Operatora.
  7. Formularz ocenzuruj treści

Najpopularniejsze tematy na forum

Puławy

Dobczyce

parking Okęcie

Opole

Ząbki

Kraków

Poznań

Rybnik

its Rzeszów

Proszowice

Krapkowice

Wrocław

Głubczyce

Tychy

Tczew

Chorzów

Bydgoszcz

Warszawa

Trzebinia wyzsza Za Szkołą
Murarz Bydgoszcz
Kucharz Warszawa Wawer

Koszalin

kasjerka Piaseczno lubfarm Lublin

Lębork

Lublin

tarnowskie Góry

Głogów

Gogolin

Miechów

Dzierżoniów szymanski Jacek

Kłodzko

Hydraulik Zabrze

Kluczbork

Sopot

jastrzebie Zdrój

Pruszków

Wolbrom
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 najgorsza-praca.com.pl | regulamin